17 maj 2009

:-)) ...majowo... :-))

Co można robić w maju??
... np. powisieć głową w dół...,

...być gościem na ważnej uroczystości rodzinnej...,
( u cioci Weroniki na I Komunii Św.)

... pograć w piłkę na zielonej trawce...,

...albo, zwyczajnie poleniuchować na drzewie...:-)




3 kwi 2009

Czas biegnie nieubłaganie...

Jakieś 5 lat temu zrobiłam te fotki, a teraz znalazłam je zupełnie przypadkowo w komputerze. Nawet dokładnie nie pamiętam ile Szymek miał wtedy miesięcy, ale licząc po ilości zębów ( całe dwa), nie więcej niż 9-10. Słodziak był z niego niesamowity :-). Teraz to już prawie dorosły facecik, za kilka dni skończy 6 lat! Lecz mimo to, bez bajeczki i pluszaczka do przytulania, nie ma zasypiania :-))))

Posted by Picasa

17 lut 2009

przygody Szymka na farmie...;-))

Wycieczka na wieś obfitowała w wiele atrakcji i przygód. Szymek już od wczesnego ranka nie mógł się doczekać wyjazdu na "farmę". Wszystko , co tam zobaczył było dla niego nowe, niezwykle interesujące i ekscytujące.
A cóż można robić zimą w małej wiosce...?
Otóż, można wiele...

Na poczatek poszukiwania kurnika, potem gonitwa za dorodnym kogutem, w celu zdobycia "skalpu" z jego ogona ( niestety akcja nie zakończyła się sukcesem... ;-( ), a następnie ożywione dyskusje z "drobiową" rodzinką...;

pogłębianie wiedzy z zoologii ...,
zabawa kijami w kałuży... ( lepiej nie mówić czego), wspinaczka na drzewa, zwiedzanie naturalnego "muzeum" starych pojazdów dwukołowych z poprzedniej epoki i największa atrakcja dnia - wizyta w świniarni i bliskie spotkanie z dwudniowymi prosiaczkami!!!
Wrażeń moc jak na jedeń dzień!
Następna wizyta na "farmie" zaplanowana już jest na wiosnę :-)


15 lut 2009

progesteron i testosteron...czyli udana imprezka w BOGOCIE!


To była bardzo udana imprezka w gronie przesympatycznych znajomych i przyjaciół.
A jak wiadomo, ...nie ważne gdzie, ważne z kim..., od doborowego towarzystwa zależy klimacik na imprezie! W walentynkowy wieczór BOGOTA pękała w szwach, a my dzięki naszej kochanej organizatorce Ani, mieliśmy wygodną kanapkę w loży blisko baru... :-), z którego miły pan Bartek przynosił "zimne napoje".









na parkiecie było bardzo tłoczno... siorka i szwagier zatracali się w tańcu ;-)








w przerwie pomiędzy tanecznymi wyczynami ,
panowie prowadzili męskie rozmowy w loży..., dwa Michały wyraźnie się rozumieją...:-))







pastelowe dziewczyny...

zabawa była przednia... :-))... pierwszy tancerz Bogoty na parkiecie...

8 lut 2009

Moje Drogie Orzełki...walczą ostro w lidze!

Michał, Artur, Mikołaj, Tomek, Kinia, Paweł, Marek, Misiu


punkcik z tej akcji był napewno...:-)


koncentracja przed zagrywką


zespół to podstawa!

... :-O...





w dobrych nastrojach czekamy na następny mecz...






Orzełki w defensywie...

Misiu z Pawłem w bloku !